I znowu wieszak na brzozie:
I pierwsze, nieporadnie "oscrapowane" świeczniki. Kwiatki na wyższych świecznikach powstały na bazie kursu Mamuty. Tylko tyle, że wykorzystałam wreszcie gnieciony papier, z którym nie wiedziałam,co robić do tej pory. Genialny kurs i super kwiatki wychodzą: