
Jak zwykle uporałam się niemal na ostatnią chwilę ( chociaż prawdę powiedziawszy i tak jeszcze kilka warstw lakieru położę). Zmierzyłam się z wyzwaniem "Ni z gruchy ni z pietruchy" pod tytułem "KAWA" w Diabelskim Młynie. Od kawy jestem uzależniona i to bardzo.Uwielbiam jej smak i zapach,i mogłabym pić ją litrami. Poza tym bardzo lubię świece kawowe, mam ich troszkę. Postanowiłam więc,że z bambusowego talerza zrobię sobie taką wielką podstawkę pod świecę, wysypałam odrobinę kawy naturalnej i jest. Talerz ozdobiłam decu, oczywiście.