Na cudowne wyzwanie w Scrap Pasji zrobiłam owocową puchę. U mnie puszek po mleku sporo po recyklingu! Są bardzo przydatne...wykorzystujemy je do kredek , pędzli i innych różności. Najlepsze jest to,że ja nadal jestem matką karmiącą cycem, a puszki znoszą mi inni. Do ozdobienia wykorzystałam między innymi materiały z kolekcji Tea House, której nie widzę już w sklepie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą puszka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą puszka. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 12 marca 2012
Owocowo...
Na cudowne wyzwanie w Scrap Pasji zrobiłam owocową puchę. U mnie puszek po mleku sporo po recyklingu! Są bardzo przydatne...wykorzystujemy je do kredek , pędzli i innych różności. Najlepsze jest to,że ja nadal jestem matką karmiącą cycem, a puszki znoszą mi inni. Do ozdobienia wykorzystałam między innymi materiały z kolekcji Tea House, której nie widzę już w sklepie.
środa, 26 stycznia 2011
Wymiankowo
Janeczka jakiś czas temu pytała na swoim blogu czy ktoś ozdobi metodą decoupage słoik i puszkę do kawy. Wyraziłam taką chęć, a Janeczka się zgodziła i zrobiłyśmy sobie wymiankę. Prezent dostałam dawno już, a moja paczucha przyleciała do niej dzisiaj. A teraz zobaczcie, co dostałam: piękny, misterny komplet frywolitkowy. Uwielbiam go! A niżej prześliczny aniołek dla mojej Kasieńki.


Janeczko, jeszcze raz dziękuję pięknie!!!
A ja wysłałam taki sobie komplet, nie komplet...mam nadzieję, że się podoba i przyda.


Dziękuję, że jesteście, że mnie odwiedzacie i słówko czasem zostaje też. Buziaki!!!


Janeczko, jeszcze raz dziękuję pięknie!!!
A ja wysłałam taki sobie komplet, nie komplet...mam nadzieję, że się podoba i przyda.


Dziękuję, że jesteście, że mnie odwiedzacie i słówko czasem zostaje też. Buziaki!!!
Etykiety:
anioł,
decoupage,
frywolitka,
jesienna wymianka,
puszka,
słoik
wtorek, 7 grudnia 2010
Mikołajowo


Oj..wiem,wiem,że Św. Mikołaj wczoraj nas nawiedzał, ale nie zdążyłam Wam pokazać prezentów, które wręczyłam. Zrobiłam chustecznik decoupage dla koleżanki, a dla znajomej przygotowałam puchę ze słodkościami...;-)).Pucha oklejona papierem,który uwielbiam.A ja sama dostałam słodycze i paczkę z surówkami (drewnianymi), nie ma zatem czego pokazywać:-))
czwartek, 29 lipca 2010
Lawendowo i smuteczki

Tak myślę, że byłam i jestem optymistką, mimo problemów, przeszkód itd. z radością patrzę w przyszłość i cieszę się życiem. Ale ostatnio dopada mnie jakiś taki nastrój...smuteczek. Faktem jest,że pieniądze szczęścia nie dają, ale ułatwiają znacznie życie. Nie ma co się czarować! Ale żeby zaraz tak się ludzie zmieniali. Obserwuję sąsiadów i znajomych...jednym tytuły do głowy uderzają,a innym kasa...wcale nie jakaś wielka kasa..., ale stan posiadania na pewno wyższy niż przed laty. Nie żeby mnie to jakoś dotykało, bo rozumiem,że lepsze zaplecze finansowe daje większe poczucie bezpieczeństwa. Widzę jak ludzie nabierają pewności siebie, zmienia się ich postawa, ale dlaczego nagle przestają zauważać starych znajomych...hmm...nie wiem, a może ja jakaś głupia jestem.
Eee..tam..pokażę Wam za to zrobione, jakiś czas temu, puszki lawendowe...takie moje rozdawajki, bo to w sumie przydatna rzecz...można postawić na biurko, można trzymać jakieś kuchenne rzeczy i rozdaję każdemu, kto się ...że tak powiem, nawinie ;-)).
Subskrybuj:
Posty (Atom)